Zapalenie zatok

Lato przemija, robi się coraz chłodniej… i coraz więcej osób zaczyna skarżyć się na bóle i zapalenie zatok. Leki nie pomagają, płukanki pomagają częściowo, katar i ból spowalniają człowieka i zaburzają normalne funkcjonowanie. Brzmi znajomo? Nie musi. Osteopatia może pomóc!


W obrębie naszej głowy wyróżniamy zatoki czołowe (chyba najbardziej znane i kojarzone z bólem w przebiegu stanu zapalnego zatok), zatoki klinowe, zatoki szczękowe i komórki sitowe. Są to po prostu jamy wypełnione powietrzem, dzięki czemu masa kości jest mniejsza. Zatoki są wyściełane nabłonkiem migawkowym, który wyłapuje zanieczyszczenia z wdychanego powietrza i ułatwia ich transport w kierunku jamy nosowej (każda zatoka jest z nią połączona) celem wydalenia.



Zatoki czołowe


Warunki panujące w zatokach to: wilgoć i dość wysoka temperatura, czyli idealne środowisko do rozwoju baterii. Kiedy dochodzi do rozwoju stanu zapalnego, warstwa nabłonka ulega „rozpulchnieniu” (ze względu na zwiększony przepływ krwi, transportującej komórki układu odpornościowego) i zaczyna produkować wydzielinę. Śluz często nie może być ewakuowany ze względu na anomalie anatomiczne (krzywa przegroda nosowa może skutecznie zablokować ujście zatok), pogrubienie śluzówki, nieżyt nosa (np. alergiczny). Wydzielina natomiast ciągle jest produkowana. Razem powoduje to zwiększenie ciśnienia i pojawienie się bólu. Może on wystąpić nie tylko „w środku” czaszki, ale często podrażnieniu ulega także skóra nad zatokami.

Zapalenie zatok klasycznie leczone jest lekami przeciwzapalnymi, antybiotykami (jeśli przyczyna jest bakteryjna), środkami obkurczającymi naczynia błony śluzowej itp. Często zaleca się także płukanie zatok i jamy nosowej roztworami chlorku sodu.


Ważne jest, by nie bagatelizować stanu zapalnego zatok, ponieważ istnieje ryzyko poważnych powikłań włącznie z zapaleniem oczodołów, zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych i ropniem mózgu.


A gdzie w tym wszystkim osteopatia? Śpieszę wyjaśnić!


Są pacjenci, którzy z powodu alergii cyklicznie cierpią na zapalenie zatok, ale nie bardzo reagują na leki, nie mogą ich przyjmować lub nie chcą tego robić. Poza tym należy pamiętać, że większość leków działa jedynie objawowo, nie usuwając przyczyny. Oczywiście, warto z nich skorzystać, ale nie możemy chodzić na skróty. I właśnie tutaj warto włączyć do leczenia zabiegi osteopatyczne.


Stan zapalny, zwłaszcza przewlekły, związany jest z zaburzeniem pracy układu odpornościowego. W takim razie osteopata powinien popracować nad narządami, odpowiadającymi za ten układ: przede wszystkim śledzioną oraz wątrobą. Przy opracowywaniu obszaru wątroby warto zacząć od pracy na układzie limfatycznym – od kątów żylnych, opracować przeponę (zmienne ciśnienie oraz sama jej praca mechaniczna wpływają na transport limfy). Przed wykonaniem pompażu wątroby należy sprawdzić też, czy okolica zwieracza Oddiego nie jest nadmiernie napięta – dbamy tu o prawidłowe wyprowadzenie żółci z wątroby.


Skoro jesteśmy już w obrębie jamy brzusznej, to należy zwrócić uwagę pacjenta na stan jego jelit. Ważna jest równowaga flory bakteryjnej (niektóre bakterie są nam potrzebne!), ale także systemy GALT i MALT, które razem z NALT są częścią układu odpornościowego. Jeśli jelita nie działają prawidłowo, może dojść do ich „rozszczelnienia”, przez co stają się one wrotami dla różnych drobnoustrojów, które teraz bez większego problemu mogą wniknąć do naszego organizmu. A ze względu na wspomniane wyżej powiązania, stan zapalny przewodu pokarmowego może się rozszerzyć np. właśnie na zatoki. Stąd zdrowa, zbilansowana dieta jest rzeczywiście kluczem do zdrowia. To, czego na pewno powinniśmy unikać, gdy mamy jakiekolwiek stany zapalne, nie tylko zatok, to nabiał (zwiększa stan zapalny) i cukier (pożywka dla bakterii, mających niekorzystne działanie na nasz układ pokarmowy).


Następnie, mając tak przygotowany teren, warto zająć się samymi zatokami. To oznacza pracę na kościach, w których znajdują się zatoki – czyli pracę kranialną. Usprawnienie mikroruchów między kośćmi czaszki, które są zaburzone w momencie wystąpienia stanu zapalnego, na pewno będzie dobrym pomysłem. Można spróbować też pobudzenia przywspółczulnego zwoju skrzydłowo-podniebiennego, który unerwia zatoki. Jest to dość szybki sposób, żeby przynajmniej choć na chwilę, zmniejszyć dokuczliwy katar, ale także (bardziej trwale) wyregulować pracę błony śluzowej.


Dużą ulgę pacjentom może sprawić także drenaż okolicy zatok – dzięki niemu zmniejszy się obrzęk błony śluzowej, a także łatwej będzie ewakuować wydzielinę. To sprawi, że ból, spowodowany zwiększonym ciśnieniem, powinien ustąpić.


Należy jednak pamiętać, że zwłaszcza, gdy pacjent męczy się z problemami z zatokami już od długiego czasu, na efekty naszej pracy będzie trzeba poczekać. Poza tym bez czynnego zaangażowania pacjenta w jego proces leczenia, efekty będą krótkoterminowe (natomiast pacjent długoterminowy, a przecież nie o to nam chodzi!). Regularne irygacje, zmiana nawyków żywieniowych, włączenie aktywności fizycznej – dopiero gdy to wszystko zgra się z naszym działaniem, będziemy mogli skutecznie pomóc naszym pacjentom.




Źródła:

· „Interna Szczeklika 2016/17” s. 417-419

· Atlas Anatomii „Prometeusz”, tom 3, s. 15

· „Charakterystyka tkanki limfatycznej błon śluzowych przewodu pokarmowego i układu oddechowego” Działo J. i wsp.

· https://asgo.pl/klopoty-zdrowotne-jelita/

155 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie