Mechanoreceptory – po co mam się ich uczyć?

Zaktualizowano: 21 gru 2021

#fizjologiadlafizjoterapeutów


Zastanawiałeś się kiedyś, po co uczą nas – fizjoterapeutów – o mechanoreceptorach na fizjologii i biomechanice? Może, tak jak ja, sądziłeś, że to tylko kolejny sposób na ćwiczenie pamięci, nieprzydatny w pracy z pacjentem? Bo przecież studia powinny uczyć tylko praktyki! Tyle, że fizjoterapia bez teorii jest jedynie zbiorem technik. Musimy wiedzieć co robić, ale przede wszystkim po co to robimy.


Dla mnie tematem, którego przydatności w ogóle nie potrafiłam zrozumieć, była właśnie nauka o mechanoreceptorach. Dla przypomnienia: są to receptory, które odpowiadają za czucie dotyku, a więc bodźca mechanicznego. Wyróżniamy ciałka Meissnera, łąkotki Merkela, ciałka Paciniego, ciałka Ruffiniego, ciałka Golgiego i receptory śródmiąższowe… Już śpisz? To teraz moje odkrycie roku! Wiedza o tym, gdzie się znajdują te mechanoreceptory i jakie bodźce je pobudzają pomaga w terapii! A dokładnie: pozwala Ci na efektywniejszą i mniej męczącą (dla Ciebie) pracę.


mechanoreceptor

umiejscowienie

bodziec pobudzający

adaptacja

reakcja CNS

ciałka Paciniego

mięśnie, ścięgna, więzadła, torebki stawowe

nagłe zmiany bodźca, jak np. przy manipulacjach, wibracjach

szybkoadaptujące; reagują tylko na nowe bodźce

poprawa propriocepcji

ciałka Ruffiniego

mięśnie, ścięgna, więzadła, torebki stawowe, opona twarda, FTL

przedłużony nacisk na tkankę, rozciąganie w poprzek włókien, reagująna temperaturę wyższą niż temperatura ciała człowieka

wolnoadaptujące

wyciszenie układu współczulnego

ciałka Golgiego

ścięgna, więzadła, torebki stawowe

powolne rozciąganie tkanki

spadek napięcia mięśniowego, ochrona mięśnia przed zerwaniem

​receptory śródmiąższowe

powięź

nie poznana, przypuszcza się, że poprawiają mikrokrążenie w tkankach

ciałka Meissnera

​pogranicze naskórka i skóry właściwej

delikatne wibracje

szybkoadaptujące

odczuwanie dotyku

łąkotki Merkela

pogranicze naskórka i skóry właściwej

stały nacisk na skórę

wolnoadaptujące

odczuwanie dotyku


Jak to możliwe, że coś tak nudnego może się nam przydać? Ano właśnie – nudne będzie, jeśli będziemy się uczyli na pamięć. Spróbuję Ci pokazać inny sposób analizy tej tabelki i udowodnię Ci, że poznanie teorii jest ważne.


Załóżmy, że przychodzi do Ciebie pacjent po kontuzji, której dostał w trakcie treningu sztuk walki. Został kopnięty w kolano. Lekarz ortopeda stwierdził skręcenie stawu z rozerwaniem torebki stawowej, ale bez większych uszkodzeń więzadeł, ani złamań awulsyjnych. Po kilku wizytach u Ciebie Twój pacjent czuje się już dobrze, wrócił nawet do treningów, ale zauważył, że ma problem z prawidłowym ustawieniem nogi. Jakby nie do końca ją czuł. Zwłaszcza przy ćwiczeniach typu wykroki, czy przysiady uszkodzone kolano mu „ucieka”. Wiesz już w takim razie, że problemem naszego pacjenta jest zaburzona propriocepcja w uszkodzonym stawie (tak naprawdę w całej kończynie, ale dla celów dydaktycznych zawęźmy naszą opowieść tylko do kolana). I teraz popatrz na tabelkę. Zwłaszcza na kolumnę „umiejscowienie” i „reakcja CNS”. Szukamy teraz najbardziej pasującego mechanoreceptora. Wychodzi nam, że powinniśmy w pierwszej kolejności wpłynąć na ciałka Paciniego. Jak je pobudzić? Poprzez szybkozmieniające się bodźce (w końcu szybko się adaptują! To oznacza, że receptory będą reagowały na nasz dotyk tylko na początku, a po chwili przestaną informować resztę układu nerwowego o tym, co robimy). Przykładem takich technik są manipulacje i wibracje, które powinniśmy wykonać w okolicy uszkodzonej torebki stawowej.


Źródło: https://www.vichy.pl/wersja-miedzynarodowa/laboratoria-vichy/zakonczenia-nerwowe-1cmp584.aspx

Oczywiście, masz rację, wpłyniemy wtedy także na inne mechanoreceptory, ale w naszej głowie chcemy się skupić głównie na ciałkach Paciniego. To nie znaczy, że teraz przez godzinę masz robić pacjentowi manipulacje kolana na zmianę z wibracji wokół stawu – pamiętaj o adaptacji! Jednak włączenie tego typu technik w Twoją terapię może okazać się niezwykle pomocne.


Masz również rację, twierdząc, że nie możemy skupić się tylko na jednym rodzaju receptorów, bo po urazie musimy również popracować m. in. nad ukrwieniem i napięciem mięśniowym. Zdecydowanie się zgadzam! Tyle tylko, że wszystkie te działania będą ze sobą powiązane. Nie będzie dobrej propriocepcji bez prawidłowego krążenia krwi. Nie będzie prawidłowego działania mięśni bez dobrej propriocepcji.


To, o co mi chodzi w tym wpisie, to chęć uświadomienia Ci, że ważne jest wiedzieć dlaczego wybierasz taką, a nie inną technikę. Jeżeli wiesz co robisz i po co to robisz będziesz bardziej skuteczny. A to przełoży się na zadowolenie pacjenta. Pamiętaj również, że im więcej zadowolonych pacjentów, tym lepiej będzie prosperował Twój gabinet.



 

Jeżli chcesz wiedzieć więcej w temacie fizjoterapii uroginekologicznej i wymieniać się doświadczeniami z innymi fizjoterapeutami - zapraszam Cię do naszej grupy na Facebooku! Im nas więcej, tym lepiej dla nas!



Możesz również zapisać się do newslettera! Od razu otrzymasz ebook "10 rzeczy, które fizjoterpaeutki muszą wiedzieć o wysiłkowym nietrzymaniu moczu". Znajdziesz w nim dodatkowe informaje, których nie zamieściłam w tym poście!



44 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie