Kupny problem…

… czyli o zaparciach słów kilka


Spora część z nas kiedyś już doświadczyła lub w przyszłości doświadczy zaparć. Ostatnie wydarzenia sprzyjają pojawieniu się tego problemu. Praca siedząca, zwłaszcza zdalna praca w domu, ograniczona możliwość wychodzenia na dwór, stres i nieprawidłowa dieta – to wszystko spowalnia pracę jelit i czasem uniemożliwia oddanie stolca.


Według definicji [1] zaparcia to brak możliwości oddania stolca, ale także twarde stolce, oddawane z wysiłkiem, którym towarzyszy poczucie niepełnego wypróżnienia. Książkowo o zaparciach możemy mówić, gdy stolec oddawany jest 2 lub mniej razy w tygodniu.


Dlaczego zaparć nie można lekceważyć? Oprócz tego, że są one przyczyną znacznego dyskomfortu i bólu, to nieleczone mogą także prowadzić do wystąpienia poważniejszych schorzeń (stanów zapalnych odbytnicy, a nawet zmian nowotworowych, ale także zwykłych bólów pleców). Z drugiej strony, zaparcia mogą także świadczyć o takich problemach. Oznacza to, że z jednej strony są przyczyną pojawienia się poważniejszych chorób, a z drugiej mogą być objawem problemów już istniejących. W związku z tym, jeśli zaparcia zdarzają się u kogoś cyklicznie lub trwają przez dłuższy czas, należy zgłosić się do lekarza. Jeśli pojawiły się dopiero teraz, powinny nas skłonić do lepszego zadbania o siebie i bacznej obserwacji swojego ciała


Wiadomo jednak, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Poniżej kilka rad, co robić, by zaparcia się nie pojawiły:

1) Zadbanie o dietę – jeśli w ostatnich tygodniach odżywiasz się głównie słodyczami, tostami i jedzeniem „na wynos”, wprowadź kilka innowacji. Zadbaj przede wszystkim o dwie rzeczy. Pierwsza: pij minimum 1,5 litra wody dziennie (samej wody, kawa i herbata się nie liczą. Alkohol tym bardziej nie!). Woda nie pozwoli, by masa kałowa stwardniała w jelitach. Druga: jedz więcej pokarmów zawierających błonnik, takich jak: warzywa (korzeniowe, kapustne, ziemniaki), owoce (jabłka, ale przede wszystkim suszone śliwki i morele), czy ziarna (słonecznika, dyni, siemię lniane). Błonnik to włókna roślinne, które wpływają pozytywnie na perystaltykę (czyli ruchy) jelit. Czasem porównywany jest do szczotki, wymiatającej resztki jedzenia z przewodu pokarmowego.


2) Aktywność fizyczna – w okresie zimowym aktywność fizyczna niektórych osób jest zdecydowanie obniżona (jak u śpiącego snem zimowym misia). Teraz doszły nam jeszcze ograniczenia związane z wyjściem na zewnątrz (pandemia), więc nie możemy korzystać w pełni z uroków wiosny i słońca. Jednak niech to nie będzie wymówką, bo ćwiczyć można w każdych warunkach – także domowych. Jeśli nie macie pomysłu na trening, zajrzyjcie na nasz profil na FB lub YT – mamy tam kilka propozycji.





A co, jeśli zaparcia już wystąpią?


1) Jeśli do tej pory nie stosowałeś porad z sekcji „zapobieganie” – koniecznie je wprowadź!


2) Jeśli je stosowałeś, ale mimo wszystko problem wystąpił – kontynuuj. Możesz trochę wydłużyć czas ćwiczeń i spróbować jeść więcej warzyw.


3) Spróbuj pomasować swój brzuch. Pamiętaj tylko o dwóch zasadach: staraj się to robić raczej delikatnie (masaż powinien być przyjemny, nie naciskaj zbyt mocno!) i KONIECZNIE wykonuj masaż ZGODNIE z kierunkiem wskazówek zegara – uwarunkowane jest to położeniem jelit i kierunkiem pasażu jelitowego (przechodzenia treści pokarmowej przez jelita). Ruchy zgodne z ruchem wskazówek zegara, pozwolą przepchnąć resztki pokarmu w kierunku odbytnicy, w przeciwnym wypadku możesz zintensyfikować swój problem.


4) Możesz spróbować kąpieli w ciepłej wodzie (raczej nie gorącej), a prysznicem polej odcinek piersiowy i krzyżowy kręgosłupa – z tych miejsc wychodzi unerwienie autonomiczne dla jelit. Działanie ciepłą wodą może pomóc rozluźnić mięśnie i pośrednio wpłynąć na poprawę pracy układu pokarmowego.


5) Rozluźnianie – masaż – mięśni między potylicą a szyją – w tym miejscu, bliżej ucha, wchodzi z czaszki nerw X (błędny), unerwiający m. in. narządy jamy brzusznej, w tym jelita. On także jest częścią układu nerwowego autonomicznego i myśląc o pracy nad unerwieniem jelit, nie można go pomijać. Nerw błędny współdziała z nerwami współczulnymi, wychodzącymi z odcinka piersiowego i krzyżowego kręgosłupa.


6) Jeśli bierzesz leki, które w ulotce mają informację o tym, że efektem ubocznym ich stosowania może być pojawienie się zaparć, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Jak widzisz, jest kilka „domowych” sposobów na to, żeby poradzić sobie z problemem zaparć. Obserwuj swój organizm, daj mu czas na odpoczynek, spróbuj znaleźć coś, co Cię zrelaksuje. I pamiętaj, że jeśli bardzo się niepokoisz częstotliwością lub długością trwania zaparć – nie bój się zapytać! W końcu „nic co ludzkie nie jest mi obce”!


[1] „Interna Szczeklika 2016/17”, red. Piotr Gajewski, Medycyna Praktyczna, Kraków 2016, s.109-112

52 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie