Jak dbać o bliznę po cesarskim cięciu?


Narodziny dziecka to wielka zmiana dla kobiety. Niby przez 9 miesięcy przygotowujemy się do obecności tego nowego człowieczka, ale jego pojawienie się w naszej rodzinie i tak wywraca życie do góry nogami. Dlatego nie zawsze jesteśmy w stanie zapamiętać zalecenia lekarza, czy położnej. Po rozmowach z moimi Pacjentkami, stwierdziłam, że warto zrobić małe kompendium wiedzy na temat dbania o bliznę po cesarskim cięciu, bo to sprawia Paniom sporo problemów. Przez pierwsze dwa tygodnie po zabiegu Pacjentki mają założone szwy. Wtedy ograniczamy się do oczyszczania rany pooperacyjnej według zaleceń lekarskich (zwykle sprowadza się to do przemywania jej środkami odkażającymi i zmiany opatrunków). W tym okresie warto pamiętać, żeby nie wykonywać ruchów, które mogłyby rozerwać zrastającą się tkankę. Jeśli w trakcie chodzenia, wstawania z krzesła czujecie ból, czy kłucie, spróbujcie podtrzymać brzuch ręką. Po około miesiącu od zabiegu, gdy rana jest już wygojona (odpadły ostatnie strupki), można rozpocząć delikatną mobilizację blizny. Pamiętajcie, że lekarz musiał rozciąć (a potem zszyć) nie tylko skórę, ale także warstwy powięziowe, mięśnie i samą macicę. Musimy zatem zadbać, by każda z tych struktur miała prawidłową ruchomość. Jeśli skleją się razem, będzie to groziło powstaniem nieprzyjemnych, często bolesnych zrostów. Poza tym estetyka takiej blizny również będzie pozostawiać wiele do życzenia. Na tym etapie możemy delikatnie szczypać okolicę blizny. Jest to tym bardziej istotne, że zwykle obszar wokół niej jest zdrętwiały. Powodem takiego stanu jest konieczność przecięcia nerwów skórnych w trakcie zabiegu. Nerwy te są tak małe i tak gęsto usiane, że nie jest możliwe przeprowadzenie jakiejkolwiek operacji, bez ich uszkodzenia. Na szczęście zwykle dość szybko się regenerują. Poprzez drażnienie skóry, ale także dbanie o jej ukrwienie, możemy przyspieszyć ten proces. Ważne jest, by przez pierwszy miesiąc-dwa uważać, aby nie naruszyć delikatnej blizny (po naszym działaniu powinna być lekko zaczerwieniona, ale nie chcemy, by powstały na niej wybroczyny). Innym typem działań, obok szczypania, jest masowanie blizny. Należy zwrócić uwagę, by nie skupiać się wyłącznie na skórze, ale także na głębszych warstwach. Tym, co pozwoli nam opracować tkanki podskórne jest po prostu większy nacisk. Zaczynamy od delikatnego przyłożenia palców do blizny i staramy się w niej „zatopić”. Warto dodać tutaj rozcieranie w formie kółeczek oraz rozciąganie podłużne i poprzeczne. Po takiej pracy „na sucho”, dobrze będzie nałożyć na bliznę krem lub olejek i także delikatnie go wmasować. Uelastyczni to tkankę i w perspektywie czasu pozwoli na zmianę koloru blizny na bardziej zbliżony do koloru skóry.



Rycina na podstawie zdjęcia z www.pl.freepik.com



Od 4 tygodnia możemy wdrożyć pierwsze ćwiczenia, które również pozwolą nam na „uruchomienie” blizny. Pamiętaj jednak, że ćwiczeń typu „brzuszki” powinnaś unikać przez około pół roku. Wiąże się to również z problemem, jakim jest rozejście kresy białej, dość często występujące u kobiet po porodach. Jeśli chodzi o dobór ćwiczeń – najlepiej skontaktować się już bezpośrednio z fizjoterapeutą. Zapraszam do zapoznania się z moimi usługami na stronie: www.fizjoszczerba.pl. Mamy niemowląt stają przed nie lada wyzwaniem. Zwykle nie macie na nic czasu, jednak dobrze by było, gdybyście wygospodarowały dla siebie chociaż chwilkę. Im bardziej zdrowe i szczęśliwe Wy będziecie, tym więcej miłości będziecie w stanie okazać swoim pociechom!


61 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie