Choroba zwyrodnieniowa

Choroba zwyrodnieniowa często jest traktowana przez pacjentów, jak wyrok, zmuszający ich do poddania się operacji. Oczywiście, zdarzają się osoby, u których wykonanie zabiegu jest konieczne, ale w większości przypadków fizjoterapia i zmiana nawyków dają doskonałe rezultaty na długie lata.


Myśląc o chorobie zwyrodnieniowej, najczęściej mamy na myśli zmiany dotyczące stawów biodrowych i kolanowych. Warto jednak zaznaczyć, że mogą one występować we wszystkich stawach naszego organizmu, łącznie ze stawami pomiędzy wyrostkami stawowymi kręgów. Ta jednostka chorobowa jest wynikiem zużywania się stawów. Dlatego właśnie dotyczy ona głównie osób starszych. Jednak jednym z czynników ryzyka są również przebyte urazy, stąd czasem możemy zaobserwować zmiany zwyrodnieniowe u młodych ludzi.


Innymi czynnikami ryzyka, oprócz wspomnianych już urazów, są:

  • Nadwaga i otyłość – ze względu na zwiększone obciążenie aparatu ruchu,

  • Brak ruchu, siedzący tryb życia – stawy odżywiane są wtedy, gdy nimi poruszamy. Dzieje się tak, dlatego że chrząstka, pokrywająca kości, nie jest unaczyniona i potrzebuje naprzemiennie występującego obciążenia, by mogła być odżywiona poprzez dyfuzję,

  • Przebyte operacje ortopedyczne – samo otwarcie stawu już jest dość dużą ingerencją w organizm. Dodatkowo procedury, wykonywane przez chirurga, mogą spowodować uszkodzenie chrząstki lub zaburzenia mikrokrążenia w obrębie np. torebki stawowej,

  • Wrodzone wady układu szkieletowego (np. sklinowacenie kręgów, szpotawość kości piszczelowych, jałowe martwice kości itp.) – powodują nieprawidłowy wzorzec poruszania się danego stawu (zaburzają jego biomechanikę). W efekcie na dane części stawu działają większe siły, przyspieszając proces jego starzenia się, czyli prowadząc do zwyrodnienia,

  • Przebyte choroby zapalne stawów – zwykle dotyczą one części miękkich, z jakich staw jest zbudowany. Jeśli dojdzie do przykurczu tych struktur lub powstania na nich tkanki bliznowatej, cały staw zmieni sposób poruszania się. Być może niektóre ruchy będą niemożliwe do wykonania. W tej sytuacji chrząstka będzie nieprawidłowo odżywiona i dojdzie do jej degeneracji. Istnieją też choroby, w przebiegu których dochodzi do odkładania się różnych substancji w stawach (np. dna moczanowa z kwasem moczowym, odkładającym się w stawach w postaci kryształów). Substancje te mechanicznie niszczą chrząstkę stawową, powodując również powstanie procesu zapalnego w tkankach miękkich okołostawowych,

  • Zaawansowany wiek – zwykle mówi się, że zmiany zwyrodnieniowe są normalnym efektem zużywania się stawów u osób starszych. Warto jednak zwrócić uwagę, na to że u seniorów często współwystępuje wiele z wyżej wymienionych czynników ryzyka.

Objawy choroby zwyrodnieniowej:

  • Ból okolicy stawu,

  • Ograniczenie zakresu ruchów – początkowo wynika zwykle z bólu i lęku przed nim oraz chęci odciążenia stawu. W trakcie rozwoju choroby może dojść do przykurczu w danym stawie (patrz niżej). Istnieją także kostne ograniczenia ruchów, zwykle obserwowane po urazach, gdy kość np. złamie się, przemieści się i zrośnie w nieprawidłowy sposób,

  • Deformacje stawu (w RTG często opisuje się: zwężenie szpary stawowej, czy obecność osteofitów),

  • Obrzęk i ewentualnie zaczerwienienie okolicy danego stawu, jako objawy aktywnego stanu zapalnego,

  • Zaniki mięśniowe – skoro boli w trakcie ruchu, to w takiej sytuacji naszą najczęstszą reakcją obronną jest unikanie wykonywania danej aktywności. Niestety, w takiej sytuacji wpadamy w tzw. błędne koło, bo zanik mięśni osłabia staw, który zaczyna boleć jeszcze bardziej,

  • Przykurcze stawowe – trochę podobna sytuacja do zaników mięśniowych. Jeśli nie wykorzystujemy całego zakresu ruchów danego stawu, torebka stawowa oraz mięśnie ulegają skróceniu i przykurczeniu. Np. w przypadku stawu ramiennego może dojść wtedy do zarastania zachyłka torebki stawowej i trwałego zmniejszenia, a nawet unieruchomienia stawu,

  • Zmiana stereotypu chodu, jeśli zmiany obserwujemy w obrębie stawów nóg – podświadomie chcemy wtedy odciążyć chory staw, aby nie czuć bólu. Zaczynamy dziwnie chodzić (w przypadku zmian zwyrodnieniowych stawów biodrowych mówimy często o tzw. chodzie kaczkowatym). Niestety, taka długotrwała zmiana stereotypu chodu, sposobu w jaki chodzimy, prowadzi do przeciążenia innych stawów i przyspieszenia rozwoju zmian zwyrodnieniowych w innych obszarach ciała.





Sposobem leczenia choroby zwyrodnieniowej w pierwszej kolejności powinna zawsze być fizjoterapia. Im wcześniej wychwycimy problem, tym łatwiej będzie go usunąć. Dlatego też tak ważne jest, by zgłaszać się do nas już z pierwszymi, niewielkimi problemami, kiedy organizm nie wytworzył jeszcze kompensacji i nie uszkodził się w takim stopniu, że potrzebna będzie operacja. Pamiętajmy, że zabiegi chirurgiczne są zawsze poważną ingerencją w nasze ciało i powinny być ostatecznością, gdy nie ma już innego sposobu na leczenie pacjenta.


Po wnikliwym wywiadzie i badaniu, możemy ustalić przyczynę wystąpienia przeciążeń w okolicy danego stawu i dobrać odpowiednie leczenie, dostosowane do potrzeb konkretnej osoby. Inaczej będziemy prowadzić terapię trzydziestolatka, który odczuwa ból stawu, bo zawodowo uprawia sport i miał multum kontuzji, a inaczej powinniśmy podejść do usprawniania starszej pani z osteoporozą.


Dobrym pomysłem na rozpoczęcie rehabilitacji jest terapia manualna. Opracowanie okolic danego stawu i wszystkich miejsc z nim połączonych da nam redukcję bólu i zwiększenie zakresu ruchów, które pozwolą nam później na włączenie ćwiczeń do naszej pracy. Pracując manualnie, powinniśmy wziąć pod uwagę wszystkie możliwe połączenia danego obszaru: biomechaniczne, neurologiczne, związane z układem krwionośnym i trawiennym.


Ćwiczenia, które zaordynujemy naszemu pacjentowi, powinny mieć charakter funkcjonalny oraz dostosowany do jego potrzeb – patrz przykład trzydziestolatka i starszej pani. Stąd trudno dać przepis na ćwiczenia, które będą służyć każdemu, nawet jeśli dwie osoby pozornie mają taki sam problem zdrowotny. Terapeuta musi wziąć pod uwagę nie tylko zwyrodnienie w danym stawie, ale też ogólną kondycję organizmu i choroby współistniejące, chociażby problemy kardiologiczne. Dlatego warto iść do fizjoterapeuty, by nauczyć się ćwiczeń i dostać odpowiedni, dobrany dla nas instruktaż ćwiczeń do dalszej samodzielnej pracy w domu.


A skoro o samodzielnej pracy mówimy, to rozwinę tu wspomnianą na początku zmianę nawyków. Chodzi o to, że spora część pacjentów z problemami bólowymi ma siedzący tryb życia i niewłaściwą dietę. Kluczem do zdrowia będzie zmiana swoich przyzwyczajeń lub wyrobienie nowych. Najważniejszy jest regularny ruch (dostosowany do możliwości danej osoby!) i zdrowa, zróżnicowana dieta. Jest to szczególne istotne u osób z przytaczaną już dną moczanową, które muszą unikać szczawianów. Ważnym elementem dbania o zdrowie, takie ogólne, jest również spożywanie minimum 1,5 litra wody dziennie. Oprócz kawy, herbaty i innych napojów.


W wielu ośrodkach rehabilitacyjnych, pacjenci mają również przepisywane zabiegi z zakresu fizykoterapii. W zależności od potrzeb, fizjoterapeuci (lub lekarze rehabilitacji, jeśli są to ośrodki NFZ-owskie) dobierają pacjentom zabiegi przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwobrzękowe. Najpopularniejszymi są różnego rodzaju prądy, pole magnetyczne, laser, krioterapia. Problem z zabiegami jest jednak taki, że w przeciwieństwie do terapii manualnej, muszą być one wykonane w serii, zwykle obejmującej 8-10 zabiegów. Ich efekt jest najlepiej odczuwalny najczęściej 2 tygodnie po skończeniu serii. Oczywiście, przy wyborze zabiegów, należy uwzględnić wszystkie ewentualne przeciwwskazania i rygorystycznie przestrzegać metodyki ich wykonywania.


Inne metody leczenia zmian zwyrodnieniowych mogą pacjentowi zaproponować lekarze (zwykle ortopedzi lub reumatolodzy). Zwykle przepisują oni leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, czasem również suplementy diety, wzmacniające chrząstkę (chociaż tutaj istnieje duży spór, dotyczący rzeczywistej skuteczności tych substancji).


Bardziej inwazyjnymi sposobami leczenia lekarskiego są zastrzyki dostawowe. Ostatnio popularne były iniekcje kwasu hialuronowego lub sterydów. Tutaj również trwa dyskusja na temat skuteczności tych metod. Wielu fizjoterapeutów wskazuje, że sterydy podane dostawowo, początkowo poprawiają stan pacjenta, ale w dłuższym czasie mogą przyczynić się do zwiększenia zmian zwyrodnieniowych.


Najbardziej inwazyjną metodą leczenia są operacje: od tzw. shavingu (artroskopowego oczyszczenia jamy stawowej i „ogolenia” chrząstki, wygładzenia jej), przez mikrozłamania (również artroskopowo dokonuje się mikrozłamań chrząstki w obrębie zmian zwyrodnieniowych. Lecząca się chrząstka niejako zalewa zmiany nowymi komórkami, co ma doprowadzić do zmniejszenia degeneracji stawu) na endoprotezoplastyce kończąc.


Należy pamiętać, że leczenie operacyjne nie powinno być leczeniem z wyboru zmian zwyrodnieniowych; pierwszą rzeczą, o jakiej myślimy. Jednakże czasem wymiana stawu na sztuczny jest jedynym sposobem uśmierzenia bólu i poprawy stanu pacjenta. Każdy przypadek musi być rozpatrzony indywidualnie. Niemniej, nawet jeśli dana osoba musi być poddana operacji, warto przed zabiegiem wdrożyć u niej fizjoterapię, ponieważ nawet niewielka poprawa ruchomości stawu może pomóc chirurgowi w jego pracy, a na pewno przyspieszy powrót pacjenta do sprawności po interwencji.

50 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie