Centrum kobiecości - dno miednicy

Jeśli wyobrazisz sobie, że nasza miednica to koszyczek, to jego dnem będą właśnie mięśnie dna miednicy (czasem nazywane także mięśniami Kegla). Są to mięśnie poprzecznie prążkowane, a więc ich napinanie jest generalnie zależne od naszej woli. Wyróżniamy dwa typy mięśni:

  1. wolnokurczliwe (ok. 70%)

  2. szybkokurczliwe (ok. 30%) – podejmują pracę przede wszystkim w sytuacjach nagłych, jak śmiech, kaszel, kichanie. Ich praca powinna być automatyczna, tzn. nie powinnyśmy myśleć o ich aktywacji.


W koszyczku tym umiejscowione są narządy układu uroginekologicznego. Patrząc od przodu do tyłu, zaczynając od strony kości łonowej, są to: pęcherz moczowy, pochwa z macicą oraz odbytnica. Łączy je wiele struktur powięziowych, przyczepiających się także m. in. do kości łonowej i krzyżowej. Te połączenia strukturalne tłumaczą chociażby występowanie u niektórych kobiet bólów okolicy krzyżowej w trakcie menstruacji.



Do najważniejszych funkcji mięśni dna miednicy należą:

  1. wspieranie narządów miednicy mniejszej: pęcherza, macicy i odbytnicy,

  2. zapobieganie niekontrolowanemu wydalaniu stolca i moczu,

  3. umożliwienie porodu, oddawania stolca i moczu, ale także odbycia stosunku seksualnego,

  4. udział w utrzymaniu prawidłowej postawy.


Jeśli teraz wyobrazisz sobie z kolei jamę brzuszną, jako balonik, to zobaczysz, że od góry jest on przykryty bardzo silnym mięśniem – przeponą. Ściany balonu obudowane są również silnymi mięśniami brzucha i grzbietu. Tak naprawdę najsłabszym punktem naszej jamy brzusznej jest jej spód, czyli mięśnie dna miednicy. Nie dość, że muszą one balansować między napięciem a rozluźnieniem, to podtrzymują jeszcze wszystkie narządy znajdujące się w brzuchu i miednicy, tak by nie wypadły z naszego balonika (istnieje coś takiego jak wypadanie narządów rodnych i odbytnicy). Dlatego właśnie istotne jest, aby nie zaniedbywać mięśni dna miednicy. Jest to o tyle trudne, że nie widać ich tak, jak np. mięśni uda. Musisz sobie w ogóle uzmysłowić, że masz coś takiego, jak dno miednicy i że pełni ono niezmiernie ważną rolę w Twoim ciele.


Warto również pamiętać, że skoro jama brzuszna ma elastyczne, zdolne do skurczu ściany, to ciśnienie w niej panujące może się zmieniać. A skoro najsłabszym elementem jest spód brzucha, to jak myślisz, w którą stronę skieruje się nacisk i ciśnienie? Oczywiście! W kierunku dna miednicy! Stąd istotne jest, by całe Twoje ciało było w równowadze. W terapii obie (Ty, jako pacjentka i ja-terapeutka) musimy skupić się nie tylko na samej miednicy, ale również na przeponie i zawartości jamy brzusznej (narządy również generują ciśnienie!). W takim razie powinnyśmy jeszcze wziąć pod uwagę wszystko, co się z nimi łączy… Zmierzam do tego, że terapeutka pracująca z Twoim dnem miednicy może uznać za stosowne popracować na stawie skroniowo-żuchwowym. I o ile tylko jest w stanie dobrze to uzasadnić i Ci wytłumaczyć, to warto by było, żebyś jej na to pozwoliła. Wszak w naszym ciele wszystko łączy się ze wszystkim i wszystko na wszystko wpływa!


Biorąc dodatkowo pod uwagę, że zarówno okolica dna miednicy, jak i stawów skroniowo-żuchwowych, to miejsca bardzo łatwo reagujące wzrostem napięcia na stres, to w większości przypadków możemy się spodziewać zaburzeń mięśniowo-powięziowych w obu tych rejonach. Jeżeli chcemy pracować skutecznie, musimy zastosować podejście holistyczne. Swoją drogą bardzo często zdarza się, że źródło problemu jest wcale nie tam, gdzie odczuwamy ból lub inne zaburzenia. I w trakcie wywiadu oraz badania Twoje ciało prowadzi mnie do tego źródła. To tłumaczy również, dlaczego treningi relaksacji, czy oddechowe tak dobrze wpływają na normalizację napięcia dna miednicy i redukcję problemów z nim związanych.


Jak najłatwiej wyczuć napięcie mięśni dna miednicy? Najłatwiej jest położyć się wygodnie na plecach i wsunąć dwa palce do pochwy. Jest to sposób dla tych kobiet, które nie mają oporów przed takim poznawaniem swojego ciała. To, co powinnaś poczuć na palcach w momencie napinania dna miednicy, to zaciśnięcie się jakby obrączki wokół palców i delikatne pociągnięcie do góry. Jeżeli natomiast nie chcesz sprawdzać napięcia w taki sposób, możesz spróbować usiąść na krześle i pod guzy kulszowe podłożyć swoje dłonie. Guz kulszowe to te kości, które czuć pod mięśniami pośladków. Teraz zsuń palce do środka, w kierunku krocza. Jeśli prawidłowo napniesz dno miednicy, powinnaś poczuć, jak jego mięśnie delikatnie uciekają Ci spod palców. Aby ułatwić sobie zadanie, wyobraź sobie, jakbyś chciała wciągnąć pochwę do środka. Pilnuj również, by nie napinać pośladków ani brzucha.




Zapraszam Cię również do zapisania się do newslettera! Znajdziesz tam jeszcze więcej wskazówek, zwłaszcza dotyczących pracy z Pacjentami.



23 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie