Ból spojenia łonowego w ciąży

Na zajęciach z ginekologii lub ortopedii być może spotkałaś się z taką jednostką chorobową, jak rozejście się spojenia łonowego u kobiet ciężarnych. Jest ona opisywana, jako rzadka przypadłość [Stolarczyk i wsp. (2021)].


Rozejście się spojenia łonowego opisuje się jako nadmierne rozciągnięcie się tkanek miękkich spojenia łonowego, prowadzące do separacji powierzchni kości łonowych, bez ich złamania (norma to odstęp do 10 mm w badaniu USG). Problem pojawia się w trakcie ciąży lub po porodzie. W skrajnych przypadkach może być przeciwskazaniem do porodu drogami natury.


Jak widzisz, rozejście spojenia łonowego, poza fizjoterapią, będzie być może wymagało jeszcze interwencji lekarskiej (zwłaszcza, jeśli odstęp przekracza granicę 1 cm). Ale – bo jest „ale!” – co z pacjentkami, które skarżą się na ból okolicy spojenia łonowego, natomiast nie obserwuje się u nich rozejścia spojenia łonowego lub jest ono niewielkie? W takich przypadkach mamy szerokie pole do popisu!





Skąd się bierze ból spojenia łonowego?


Możemy wymienić kilka przyczyn. Przede wszystkim, listowane na pierwszym miejscu we wszelkich publikacjach, działanie relaksyny. Hormon ten powoduje rozluźnienie tkanek miękkich, w tym więzadeł, które jest konieczne, by nasza miednica mogła sobie poradzić w trakcie porodu. Dzięki temu stawy obręczy miednicznej (w tym spojenie łonowe) są bardziej elastyczne, co ułatwia przyjście dziecka na świat. Dodatkowym czynnikiem jest zmiana mechaniki obciążania spojenia łonowego. Rosnący brzuch ciężarnej sprawia, że środek ciężkości jej ciała przesuwa się bardziej do przodu, co obciąża struktury tutaj się znajdujące. Co ciekawe, w wielu przypadkach, pierwotny problem znajdziemy wcale nie w spojeniu łonowym, ale w stawach krzyżowo- biodrowych!


Aby nasza miednica mogła prawidłowo pracować, jej stawy muszą współpracować. Jeżeli dochodzi do zaburzenia w jednym z nich – inne również będą nieprawidłowo obciążane. I tak problemy okolicy kości krzyżowej będą dawały objawy z przodu miednicy, które wtórnie mogą z powrotem rzutować na kręgosłup lędźwiowo-krzyżowy.

Jakie są objawy?


Kobieta, skarżąca się na problemy w okolicy spojenia, najczęściej powie nam, że doświadcza bólu w okolicy łonowej, który będzie się nasilał w czasie chodzenia, powodując często wytworzenie tzw. chodu kaczkowatego. Ból może również promieniować do ud, brzucha lub kości krzyżowej.


W badaniu palpacyjnym odnotujemy dużą tkliwość na wysokości spojenia łonowego. Również testy kompresyjne będą bolesne dla pacjentki. Warto ocenić także całą miednicę – i to w warunkach obciążenia (na stojąco i siedząco) oraz w pozycji leżącej. Wiele informacji może dać nam wykonanie testów wyprzedzania (wskażą nam na kondycję stawów krzyżowo-biodrowych), testy oceniające tzw. ilium anterior lub posterior – czyli ustawienie jednego z talerzy biodrowych bardziej do przodu lub tyłu względem drugiej strony, co sugeruje nam torsję miednicy i może się łączyć z problemami w obrębie wspominanych przed chwilą stawów krzyżowo-biodrowych. Istotne informacje da nam również ocena czworoboku Michaelisa. Oczywiście, nie możemy pominąć badania całego ciała, które będzie mogło zasugerować nam, na których strukturach – oprócz miednicy – musimy jeszcze popracować.





Co możemy zrobić?


Naszym zadaniem jest przede wszystkim znalezienie przyczyny problemu. Może się okazać, że praca na napiętej przeponie i nieruchomej klatce piersiowej na tyle uruchomi prawidłową pracę kręgosłupa, że w połączeniu z terapią lokalną (w tym pracą na brzuchu, by odpowiednio uelastycznić napięte mięśnie, mające swoje przyczepy w okolicy spojenia łonowego), da pacjentce ogromną ulgę. Na jak długo? Trudno powiedzieć. Musimy pamiętać, że w ciele naszej pacjentki rozwija się mały człowiek, który wywiera na nią swój wpływ. Dziecko ciągle rośnie, przygotowuje się do porodu i wpływając na hormony mamy. Być może kobieta będzie musiała co jakiś czas wracać na naszą leżankę, ponieważ zmiany zachodzące w jej ciele będą zachodziły szybciej niż możliwości samodzielnej adaptacji.


Oprócz terapii manualnej, warto zaproponować pacjentce proste ćwiczenia, które będą do pewnego stopnia przeciwwagą dla zmian, spowodowanych ciążą. I tak na przykład, pogłębienie lordozy lędźwiowej jest naturalnym procesem, zachodzącym w ciąży, jednak możemy mieć wpływ na to, jak bardzo będzie ona pogłębiona. Poprzez ćwiczenia pacjentka może poprawić swoją postawę, przygotować mięśnie na coraz większe obciążenia, dzięki czemu ich skutki nie będą dla niej tak przykre. O zaletach aktywności fizycznej w czasie ciąży możesz przeczytać TUTAJ.


Ciekawą opcją pomocy terapeutycznej może się okazać również kinesiotaping okolicy spojenia łonowego i stawów krzyżowo-biodrowych.


To, co zdecydowanie powinniśmy również zalecić naszej pacjentce, to spanie z poduszką między nogami, aby zmniejszyć kompresję na spojenie łonowe. Warto upewnić się również, czy pacjentka wie, jaki sposób wstawania z pozycji leżącej jest dla niej najlepszy (z pozycji leżenia na plecach przetaczamy się na bok i dopiero potem wstajemy).


Ból spojenia łonowego nie musi być wyrokiem dla naszej ciężarnej pacjentki. Im wcześniej wdrożymy prawidłową terapię i zachęcimy ją do odpowiednich ćwiczeń, tym łagodniejsze będą jej objawy.



 


Jeśli ciekawią Cię zagadnienia fizjoterapii uroginekologicznej, zapraszam na fejsbukową grupę Fizjoterapia uroginekologiczna - grupa dla terapeutów! Znajdziesz tam ciekawostki i dyskusje związane z terapią kobiet.

37 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie